»konohaSENPUU »gantzSENPUU »hetaliaSENPUU »forumSENPUU
»Konto premium - kliknij, by dowiedzieć się więcej.


Odpowiedz Poprzedni temat «» Następny temat

Dragon Ball

Otwarty przez: Azalia (03-09-07, 17:08)

Wiadomość

Hidden napisał/-a:



Skoro "cha-la" opiewa "Z" trudno by nagrali to do "Kai".



Tu akurat bym polemizowała, czy się nie obeznałam z tym co wkleiłeś:P

Cytat:

new versions of the opening and ending themes with re-recorded sound and re-edited animation



Można by w sumie dyskutować, czy chodzi o brand new opening czy o new version of the old one... Druga rzecz -"re-recorded" ciężko odnieść do tworzenia nowej piosenki, czyż nie? (przyjmuje jednak opcje, że mogę być w błędzie:))
Zresztą skoro Kai to Z, to gdzie problem?

Co do głosu Goku, to gdzieś indziej czytałam, ze jemu jednemu zmienią (pomijając, że widziałam też wersję o zmianie głosów wszystkim postaciom), a ponieważ kicham po dwakroć kto komu i gdzie głos podkłada, to nie wnikałam czy Nozawa to ta staruszka czy nie (faza na bycie fanem totalnym skończyła się u mnie 6-7 lat temu). I tak, Twojego "niusa" dopiero teraz przeczytałam uważnie (sorry za wczorajx)).
Ostatnio zmieniony przez Yondaime 04-03-09, 10:26, w całości zmieniany 2 razy
"new voice recording from the cast led by Son Goku's Masako Nozawa"

Ja bym tu się odniósł do tego, ze WSZYSTKO będzie nagrane od nowa.
"ekipa poprowadzona przez Sogokuowską Masako Nozawę"
albo
"Nowe nagranie dźwiękowe obsady, wiedzione przez Songokuowską Masako Nozawę".

Hm... ja obstawiam, że głos Nozawy zostanie.

Pit napisał/-a:


Hm... ja obstawiam, że głos Nozawy zostanie.



a kto obstawia że nie?
ja ino probuje się wytłumaczyć z lenistwa;) (wcześniej nie doczytałam posta Hiddena, zasugerowałam się za to jakimiś wczesnymi newsami i wyszła kaszanaxD)

Acz wolałabym, by dali Nozawie spokój; sprawdzała się jako mały Gokuś, ale jako starsza wiekiem wersja brzmi nieco komicznie (kosmity mutacji nie przechodzą?). Chociaż małemu Gohanowi i Gotenowi może podkładać dalej.
i'm doin' ur mom!
Każdy lubi co innego... IMO Nozawa z dorosłym Goku radziła sobie świetnie, a krzyki to już majstersztyk. Poza tym nie wyobrażam sobie typowo męskiego głosu - chyba ze po angielsku, ale tak Vegeta ma chrypę a Gohan z szybko mutację przechodzi xD
Cóż...zmieni się tylko Seiyu Shinhana bo aktor zmarł..
Chyba nie było i nie powstanie anime w którym bym się tak bezgranicznie zakochał.Mając ileś tam lat prosto ze szkoły biegło sie do domu obejrzec nowy odcinek.To były czasy,pamiętam jak w zeszycie rysowałem postacie z DB,kreśliłem nawet plany DBAF,wymyślałem nowe historie i takie tam.No ale z czasem jak sie troche podrosło to zaczeło się oglądać inne anime ale tak czy siak to od DB to wszystko tak na poważnie się zaczeło.Teraz na serie patrze z przymrużeniem oko w szczególności oglądając wersje rtl7,tak skiepszczonego tłumaczenia to jeszcze chyba nie widziałem.
Dragon Ball... Cóż za tytuł. Nie było drugiego takiego. To całe moje dzieciństwo. Od niego zaczęła się na dobre moja przygoda z anime. By obejrzeć inne tytuły musiałem skończyć serię DBZ po raz czwarty. Teraz dostrzegam prostotę fabuły ,oglądając Naruto czy One Piece. Cóż DB było pierwszym takim shounenem o ile się nie mylę. Toryama wykreował wspaniały świat przesycony dużą ilością absolutnie zaje postaci. Szczególnie w pamięć zapadł mi Piccolo a.k.a. Szatan Serduszko. Do dziś obok Portgasa D Ace'a i Zoro pozostanie moją ulubioną postacią. Dobrze wspominam też Kame-Sennina - mega bekowego zboczeńca ,przy którym Jiraiya po prostu wymięka. Nie można zapomnieć o wspaniałych postaciach Goku i Vegety. O świetnych technikach walki gdzie dla mnie na pierwszym miejscu zawsze pozostanie technika Tenshinhana ,którą potraktował Cella. O przeciwnikach - Freeza i Cell, wyjątkowo zabawni członkowie Ginyu Force, wszystkie formy Buu czy fillerowy Garlick Jr. Powstało o ile się nie mylę 13 filmów kinowych DBZ, 2 filmy specjalne i jeden odcinek specjalny DBZ Gaiden. Nie ukrywam ,że jak na razie Dragon Ball ma dla mnie najlepsze kinówki. Jeżeli oczywiście porównujemy go do OP, Naruto czy Bleacha. Mieliśmy również słabszą serię DBGT z absolutnie wypasionym soundtrackiem i wcale nie najgorszymi arcami. Niedawno dostaliśmy special. Całkiem śmieszny nawet.

Teraz kilka słów o Dragon Ball Kai. Bardzo chętnie obejrzę jeszcze raz DBZ. Szkoda ,że nie ma też pierwszej serii bo ujrzenie po raz kolejny uber pro przeciwnika jakim był Piccolo Daimao byłoby zaje przeżyciem. Tylko niech nie kasują wszystkich fillerów ! Dwie najlepsze walki czyli Piccolo vs Android 17 i Goku ssj2 vs Majin Vegeta były przecież bardzo krótkie w mandze. Nie wyobrażam też sobie DBZ bez Garlicka Jr i Turnieju Międzygalaktycznego. No i oczywiście nie wybaczę sobie jak nie zobaczę nauki jazdy w wykonaniu Goku i Piccolo. Mimo to wspaniale będzie zobaczyć jeszcze raz wszystkie te epickie sceny. Zabicie Kuririna przez Freezera czy Przemiana Gohana w SSJ2. Oczywiście wszyscy starzy seiyu powinni użyczyć po raz kolejnych swych głosów. To będzie trzeba zobaczyć w imię wszystkich kart z chio, popołudni spędzonych przed tv czy nieudolnych prób wyzwolenia energii Ki :PP
Jako stary pryk zaczalem ogladac po raz kolejny Dragon Balla. Wiecie co powiem? Bleach/naruto/One Piece wymiekaja...Obecnie jestem na etapie Goku vs Vegeta 1 starcie...mialem za szcyzla wsyztkie mangi...nagrywalem odcinki z RTL 7 i k...a do teraz mnie ciarki przechodza gdy Goku wbija Kayo-kena x3 na Vegecie :)

Zawsze lubilem Ksiecia, aczkolwiek teraz , patrzac w przyszlosc to co pokazal pozniej....vegeta to prze tank, wytrzymal kayokeny, kamehamehe,genki dame, ozaru i byl w stanie dalej sie trzymac nie bedac ani celllem ani buu....:]

Best fight? oczywiscie piccolo vs 17ka (wliczam w to fillery ktore byly zajebiste)
Ostatnio zmieniony przez Aizen 27-03-09, 23:43, w całości zmieniany 1 raz
Może mi ktoś powiedzie w którym odcinku DBz Videl dowiaduje się że Gohan żyje i się mu na szyje rzuca xD^^
Dragon Ball to pierwsze anime jakie oglądałem i zachwyciłem się nim te sceny walki
fale uderzeniowe i niszczenie planet a na dodatek 5 kwietnia wyszedł Dragon Ball KAI
Wróciłam do tego anime po 10 latach i poryczałam się na openingu - tak, dzieciństwo i te sprawy.
Szkoda, że francuski dubbing >_< chociaż... przynajmniej się trochę języka nauczyłam i mogłam na lekcjach szpanować XD
Kiedy jesteś nędzny, potrzebujesz kogoś bardziej nędznego.
# Nawet pomimo tego głupiego Kai nie minęła mi ochota na okresowe powroty do niektórych partów tego Anime. Yare, yare, Dragon Ball przeszedł próbę czasu jak mało które Anime. Nic nie stracił w moich oczach, a nawet po obejrzeniu w końcu z oryginalnymi seiyu, wręcz zyskał. Najbardziej powala mnie chyba prostota fabuły. No niby nic wymyślnego, a ileż to frajdy dawało. Szczerze powiedziawszy czyste DB, jeszcze z małym Goku, doceniłem dopiero po obejrzeniu Z'etki. To właśnie Z'etka spodobała mi się jako pierwsza. Dziś jednak tak z pełnym przekonaniem nie potrafiłbym powiedzieć która seria była lepsza.
Najmocniejszą stroną DB były turnieje o Tytuł Najlepszego pod Słońcem xD Tenkaichi Budokai miało swój niepowtarzalny klimat, i coby nie mówić, na swój sposób było nawet dość nieprzewidywalne. Main hero wygrał tour dopiero za trzecim razem :> Świetne były fillery (choć wydłużały czasem aż zbytnio czekanie na kolejny tour), a jeszcze świetniejszy humor. Szkoda, że w niemałej części wówczas ocenzurowany, no ale w sumie co się dziwić. Więcej było poza tym technik walk. Same techniki były przy tym bardziej nowatorskie, zwroty walk bardziej genialne (for example duel Krillan vs Bakteriuch ^^). Wszystko było takie, jakby bardziej realne. No i na pewno większą rolę odgrywały tytułowe Smocze Kule. Z'etka to już było zdecydowanie co innego. Klimat anime się zmienił. Ani na lepsze, ani na gorsze, po prostu był imo inny. Stare postacie odeszły trochę na bok (aczkolwiek nigdy zupełnie nie zniknęły!), a pojawiły się nowe...

# No właśnie, pojawił się Vegeta, właśnie Vegeta, po prostu genialny char! W ogóle, jak tak teraz patrzę na to przez pryzmat innych shounenów, to postacie były najmocniejszą stroną sagi Toriyamy. Szczególnie główni herosi. Goku, jako w końcu ogarnięty facet (kto by pomyślał, że dzieciak który nawet laski na rzut oka nie potrafił rozpoznać, będzie tyrał cały kosmos xD choć jako mały szkrab również były b. sympatyczny). Vegeta, jako odwieczny rywal (troszku zlewany później przez Goku. Ach ta jego złość ^^ I koniec, końców świetna ostateczna przemiana), Piccolo, pierwszy prawdziwy demon zła tego story (trochę szkoda, że w Buu sadze jego udział zmalał już tylko do rangi tutor'a.. Ale trzymał się w topce długo), czy nawet Krillan, łysy mnich (nawet jego marzenie w końcu się spełniło :> ), że już o Genialnym Żółwiu tylko wspomnę (techniki nauczania, po prostu koksiarskie - oranie pola gołymi rękoma, a co xD). W sumie chyba żadnej postaci źle nie wspominam (może jedynie niektóre były mi bardziej obojętne, jak Chaozu for example). A kilka polubiłem nawet bardzo, szczególnie Gohana. Szkoda, że potem olał trening >< Troszkę gorzej z postaciami żeńskimi. Było ich mniej i rzadziej się one udzielały, ale raczej na pewno nie można o nich powiedzieć czegoś złego. Bulma w roli impulsywnej laski, a przy tym geniusza była prześwietna. Związek z Vegetą to był niemały szok przy pierwszym oglądaniu. Naprawdę super para ^^ Videl, choć pojawiła się stosunkowo późno, również zyskała moją wielką sympatię. A #18 po prostu mnie powaliła na kolana xD Pierwsza laska, która umiała się bić na serio. Fight, jak styrała z ziemią Vegete, łamiąc mu obie kończyny był przezajebiaszczy. Srly, nigdy bym nie przypuszczał, że Vegeta będzie tak pojechany przez kobietę. Zresztą epickich walk było multum. Zwłaszcza w Cell saga. Piccolo z #17 to po prostu poezja dla oczu. Gohan SSJ2 vs Cell to czysty majstersztyk. Szczególnie przy genialnym soundtracku, jaki towarzyszył przez cały czas serii. W DB był on bardziej sielankowy, choć miał również diabelnie dynamiczne rytmy, jak chociaż przy Red Ribbon, Tao Paipai, czy Piccolo. Świetna również była ta nuta z pierwszego Budokai - Mezase Tenka-ichi. Epicki kawałek na samą końcówkę finałowego starcia. W DBZ było zdecydowanie więcej takich dynamicznych kawałków, szczególnie przy Cell i Buu sadze. Gorsze jednak były te 'spokojne'.
Po czasie nawet kreska mnie nie razi, choć nigdy nie miałem w tym polu jakiś wielkich wymagań. Faktem jednak jest, że od Cell sagi jakość kreski poprawiła się, i to nawet znacznie. Animacji raczej też nie można wiele zarzucić. Tak zwane mordobicie ogląda się teraz równie miło jak kiedyś ^^ Ojj, ciężko być obiektywnym przy takim tytule.

# Jak tak patrzę teraz na to, to jeszcze bardziej podziwiam autora tej historii. Za to, że nie zniszczył swojego dzieła przy końcu, za to, że nie zniszczył głównych postaci, które stworzył. Wiedział kiedy skończyć, kiedy powiedzieć dość. Nawet powiedziałbym, że dobrze, iż nie skończył po Freeza arc, którego szczerze mówiąc niespecjalnie lubiłem, chyba głównie przez jego rozlaaaazłość. Trochę cierni na tą serię kładzie GT. Nie była to może jakoś super zła seria, ale biło od niej odmiennością. Fabuła, walki - momentami były totalnie głupie i bezsensowne (wielkie metalowe mechy, wtf! Super #18 -_- ). Zakończenie jednak było całkiem, całkiem. Arc ze smokami był niezgorszy. Przy okazji pojawiła się kolejna genialna fuzja - Gogeta xD. Najlepszy jednak w tym ciągu 64 epków był epizod ostatni. Naprawdę fajnie łączący całą sagę. No i jak na ironię to właśnie GT miało chyba najlepszy OP i ED :>


Nie będę koloryzował. Dla mnie to Anime jest genialne. Zdecydowanie najlepszy shounen jaki znam. Może i subiektywnie, no ale ....
Tylko do Sailorek (z tych klasyków :> ) mam większy sentyment. I tylko je bardziej cenię. DB jednak też u mnie wysoko stoi w rankingu. Po prostu wciąż powala swoją prostotą i epickością.

# Btw, jakby ktoś szukał, to na torrentach jest b. dobry pack z całą serią Z. 291 epków, ~51 Mb każdy, mkv, 720x400, 3 ścieżki audio (2 eng i jap; w sumie jakby wyj**** eng, to ep ma tylko ~41 Mb!!!). Bez cenzury, ale i bez openingu oraz endingu. W każdym razie jakość naprawdę b. dobra. A, i tylko napisy trza ściągnąć, no chyba że ktoś rozumie japoński ^^
http://thepiratebay.org/torrent/5031497
Samego DB niestety chyba w takim packu nie ma. No ale to tak na marginesie.
Wednesday December 1st, at 9.05 p.m., Lech vs Juventus FC!
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


phpBB & Przemo © 2003 phpBB Group
SenpuuSociety version by Sev © 2009