»konohaSENPUU »gantzSENPUU »hetaliaSENPUU »forumSENPUU
»Konto premium - kliknij, by dowiedzieć się więcej.


Odpowiedz Poprzedni temat «» Następny temat

Ulubiona postać ;D

Przesunięty przez: Azalia (26-06-09, 19:56)

Wiadomość
Ja tam Edwarda za jego podejście do życia , upartość i oczywiście niekontrolowane wybuchy (np. jak ktoś czepnie jego wzrostu :P) no i jeszcze za to że nie wie że jest śmieszny czasami XD. Np. tekst nie bęe pił jakiejś białej lury wyciśniętej z krowy XD
moimi ulubionymi postaciami sa:
-Ed - za te jego minki i denerwowanie sie nazywajac go "mikroskopijnie małym" :P
-Mustang - faje sztuczki z ogniem mu wychodzily :P
-ofc Al - w wersji in armor potem juz brakowalo mu tego "coś"
-amstrong - yhh co tu duzo gadac cos jak lee z naruciaka (smieszny gosc :P )

to jezeli chodzi o postacie pozytywne :P
a z negatywow to :
-chciwosc
-zarłok -smieszny byl i juz :P
-blizna :P
Ulubiona postać Generał Maes Hughes. Postać ciekawa, odgrywająca dobrą rolę, szkoda jednak że tak szybko pożegnał się ze światem. Drugą postaciąjest Ed. Jego się chyba nie da nie lubić xP
* Ed. Jakby inaczej. Nie tylko ze względu na charakter ale i wzrost. Nie czuję się samotna z moją wyjątkowo niewielką liczbą centymetrów :]
*Roy. Yhm. Za całokształt. Ale głównie za wygląd ;P ;P ;P
*Envy. Kurde... ma coś w sobie. Szczególnie w mandze, te jego teksty mnie rozwalają ;P

Izumi też lubię. Choć nie należy już do czołówki to ten jej temperament jest nie do podrobienia ;)
Ostatnio zmieniony przez Chikuma 23-05-08, 17:04, w całości zmieniany 1 raz
Kiedyś (dawno temu), na forum FMA napisałam, że jako bishia zaliczam Hohenheima - bo skoro w swoim wieku dalej wygląda atrakcyjnie, więc jako nastolatek, musiał być dopiero niezłym ciastkiem. I nie myliłam się *_*
spoiler:
http://img13.onemanga.com...00000074/33.jpg
/spoiler
Zaklepuję go XD (ofc. już umytego i wyuczonego XD) No mam słabość do blondynów ^^'
Roy Mustang - lubię patrzeć na ogień, to chyba dlatego xD
Lew...miasta?!
1. Eda najbardziej lubię ^^ przez swój wybuchowy charakter (tj. łatwo się wkurza) jest ludzki. A tak naprawdę, to przypomina mi mnie samą, też się tak wkurzam ._.
2. Druga będzie porucznik Hawkeye. Momentami przerażająca, ale jest w niej coś takiego, co sprawia że ją się lubi. a poza tym, to jest główną kobiecą postacią w wojsku i świetnie strzela - sama bym tak chciała T-T
3. Lust. Tragiczna historia, homunculus pragnący być człowiekiem. Mimo przemiany w homunculusa jest niezwykle wręcz ludzka, mimo że (podobno) nie ma uczuć.
4. Alex Louis Armstrong. Za te jego miny i pozy ^^
4. Również czwarte miejsce - Roy Mustang. No i jak tu go nie lubić?
5. Winry też trochę lubię...
Lubie prawie wszystkich. Trudna decyzja.
Ed - ma fajny charakter. Potrafi byc powazny, potrafi byc zabawny. Inteligentny, zdolny. Brzydki tez nie jest, a ze troche niski... E tam.
Mustang i Hawkeye - lubie ich razem, jednakowo. Takie wojskowe psy, ale nadal ludzkie xP.
Havoc - jesli juz jestesmy przy wojsku. Jakis taki juz jest, ze z blizej niewyjasnionych przyczyn milo kiedy sie pojawia x>.
Winry - lubie ja o ile nie wali nikogo kluczem po glowie. Sympatyczna, zgrabna i ma urocze zainteresowanie.
Envy - bo luuzik. Ciekawa postac, zabawna xP.
Izumi - silna, inteligentna gospodyni domowa <3.

Co moze byc dziwne, nie przepadam za mlodszym Elrikiem i Armstrongiem (przy czym wole Ala od Louisa), sama nie wiem dlaczego.

Jak na razie najbardziej lubie Eda, ale to moze sie zmienic, bo mamy przed soba jeszcze kilka tomów ^^.

Nie przepadam tez za przybyszami z Xing (?), bo jak na razie jedynie kozacza i daja popalic Edziowi. Tzn. nie mialam jeszcze stycznosci z 10 tomem xP.
Ostatnio zmieniony przez Siksa 13-06-08, 01:09, w całości zmieniany 1 raz
Lol wszędzie tylko Ed, Roy, Ed, Roy, Ed, Roy, Ed, Roy, Ed, Roy, Ed, Roy.
U mnie tak:
Lin-Jedzonko xDDDDDDDDD
mangowi Greed i Lust- bezwzględni. A ci najfajniejsi pierwsi odchodzą.
Hughes- w mandze fajnie udawał głupiego, w anime pokazywał że z niego mądrala.
Shieska- za domek.

A to "Koń czy tam Mustang" to mówi Barry the Chopper tom 10
Ed - no cóż, wzrost można mu wybaczyć :D
Mustang - Nic dodać, nic ująć... Mrau...^^
Envy - Za imię, wygląd i charakterek :]
Maes Hughes - za to, że niezłe z niego ciacho, za Elicię ^^ i za przykry koniec...
Alex Louis Armstron - za klatę i błyskanie :D:D
Ed - za cudowny, porywczy charakterek, za niziutki wzrost (Kuso, znowu moje wychodzą na wierzch moje kompleksy...), za tą cudowną braterską miłość (no ale bez przesady) i seiyuu (Romi Paku x] )
Mustang - w sumie nie wiem czemu. Zobaczyłam go i po prostu polubiłam od pierwszego wejrzenia...
Moim ulubionym był Scar :D
Za co?
- Za boski wygląda, szrama w kształcie krzyża na twarzy, czerwone oczy, zawsze mordujące spojrzenie... Groźniej niż bracia Uchiha.
- Charakter. Cichy, tajemniczy, groźny i nieprzewidywalny. Niby walczy i zabija dla zemsty, ale w głębi serca ma swoje uczucia i nauczył się, że robił to tylko aby rozładować swój gniew.
- Styl walki - ręką, która niszczy. Wystarczy, że dotknie czegoś i następuje BUM! od środka.
- Niesamowity twardziel - potrafi walczyć do upadłego i dalej, stracił 3 ręce, poświęcił się dla Ala i Eda, a sama jego śmierć była piękna.
Opinia na podstawie Anime, nie mangi.
Nadszedł czas by najbardziej zajebiści skrzyżowali miecze!

G_for_C napisał/-a:

Hitsugaya, Gen i 66



Człowieku nie pomyliły Ci się serie? o___O

Son Mati napisał/-a:

- Za boski wygląda, szrama w kształcie krzyża na twarzy, czerwone oczy, zawsze mordujące spojrzenie... Groźniej niż bracia Uchiha.



Po prostu u niego jakoś jeszcze niewiele osób znalazło cokolwiek do nabijania się z postaci.

Son Mati napisał/-a:

- Niesamowity twardziel - potrafi walczyć do upadłego i dalej, stracił 3 ręce, poświęcił się dla Ala i Eda, a sama jego śmierć była piękna.



Przyznaję rację, choć mimo wszystko postaci których śmierć była 'piękna' było więcej

Valw napisał/-a:

Lin-Jedzonko xDDDDDDDDD



No tak, zapomniano o nim, choć może dlatego że manga... Ale to fakt... Przypomina mi się porównanie go do Liny Inverse z jakiejś strony internetowej xD (tak wogóle to bardziej mi pasuje do porównania Ed ale jeśli chodzi o jedzonko... xDDDD)
Dawniej Gaara_1991
Amstrong i Jego rodzinka ;d
a pozniej edzio , black hayate i nauka poszłuszeństwa
Roy ;d
Roy Mustang - i to zdecydowanie - ma fajne rękawiczki i sztuczki z ogniem są super :D

Jeszcze Ed, dlatego, że lugię niskie chary :D głównie dlatego :P


Cytat:

Lol wszędzie tylko Ed, Roy, Ed, Roy, Ed, Roy, Ed, Roy, Ed, Roy, Ed, Roy.


Jak wszyscy to wszyscy :D A tak na serio, to oni rzeczywiście są najlepsi, w inne postacie nie włożono tyle wysiłku(chyba) No może jeszcze Envy
może nie będe orginalny ,ale ...

Mustang - no jak go nie lubić ? XD piękne ataki ,styl i te kłutnie z Hughesem xD
Ed - Nazwałeś mnie karłem ? zginiesz !
Hughes - Pokazywałem ci już moją curcię i żone ? :)

chibi77 napisał/-a:


Cytat:

Lol wszędzie tylko Ed, Roy, Ed, Roy, Ed, Roy, Ed, Roy, Ed, Roy, Ed, Roy.


Jak wszyscy to wszyscy :D A tak na serio, to oni rzeczywiście są najlepsi, w inne postacie nie włożono tyle wysiłku(chyba) No może jeszcze Envy



Nie wszyscy :P Ja zawsze najbardziej lubiłem Greed'a.
Ulubiony bohater FMA? Definitywnie Roy Mustang. Ideał mężczyzny: twardy i zdecydowany, lecz uczuciowy i bogaty wewnętrznie; silny i konsekwentnie dążący do celu, ale nie bezwzględny bądź niemoralny; pragmatycznie spoglądający na życie, niemniej hołdujący pewnym ideom; rozważny i stonowany, jednak nie sztywniacki; czasami złośliwy i zarozumiały, lecz w głębi ducha szlachetny i życzliwy. To taki super-seme: nieważne, że śliczny, i tak zawsze będzie na górze.

Chociaż ma świetny wygląd i nienaganny styl, pierwsze skrzypce w moim fanboystwie gra osobowość – zaprawdę, spośród plejady występujących w FMA postaci prawdopodobnie z nim najlepiej bym się dogadywał. Ciekawie zostały przedstawione jego relacje z podwładnymi, Hughesem (true friendship for the win!) oraz Edwardem – który miał jednocześnie szczęście i pecha trafiając pod dowództwo Roya. Do tego dochodzi rozbudowana i niejednoznaczna przeszłość. Cudo.

Pozdrawiam serdecznie.
A.
Hah się wyłamię xD lubię Eda i Roya, ale mam kilku ulubieńców, którzy ich przewyższają:
Alphonse- za te przegenialne zbrojowe minki, za słabość do małych zwierzątek, za głos w anime, za to, że SPOIL Z MANGI-NIE Z TOMÓW KTÓRE WYSZŁY DO TEJ PORY W POSCE
Spoiler [Pokaż]
był w Stanie poświęcić siebie by zapieczętować Pride'a wewnątrz tej śmiesznej kopuły, nic to że plan tak średnio wypalił :P
Ogólnie możnaby rzec za klimat i design tej postaci
Lin- hoho jedzonko taki pocieszny gościu, no i w końcu
Spoiler [Pokaż]
drugie wcielenie Greeda

Pride- wyprany z uczuć skurczybyk :P A myślałem, że kołacze w nim dobro a tu się chyba jednak myliłem :P
Ran Fan- za to oddanie swojemu mistrzowi, smutne love story w sumie. I świetnie wygląda
Spoiler [Pokaż]
z mechaniczną kończyną :P

Armstrong- gościu mnie rozwala, zwłaszcza te gwiazdki błyszczące wokół jego głowy xD
O nie zauważyłam tego tematu :P to sie wypowiem jak już tu trafiłam:)
więc nikogo na pewno nie zaskoczy, że lubię Ed'a. Nie będę się wiele rozpisywać, bo większość została już powiedziana. W skrócie lubię jego charakterek, uparty, mądry, wybuchowy. Podobają mi się jego reakcję na słowo "mały" itd. :P i ta radosna twórczość własna w rozbudowywaniu określeń na samego siebie. Ogólnie jeden z moich ulubieńców.
Dalej jest Roy, sympatyczna postać. Uwielbiam jego rozmowy z Hughes'em xP no i ma ładny uśmieszek^^
Hughes za to, że na bzika na punkcie swojej żony i córki. Na ogół jest uśmiechnięty i zdaję się lekkoduchem, ale gdy sytuacja tego wymaga to staję się poważny.
Jest też i Greed, lubię go zarówno w tej pierwszej postaci, jak i drugiej (chociaż w tej drugiej bardziej). Mimo że jest homunculusem to nie jest wcale taki zły:) Pragnie bogactwa, kobiet i władzy, ale przy tym (choć pewnie się do tego nie przyzna nigdy) dba o swoim podwładnych. W każdym razie polubiłam go^^
Hmm więc mamy tu jeszcze Kimbl(e)y. Dobra wiem, że to psychol, który uwielbia zabijać i nic nie sprawia mu większej radości jak wybuchy, krzyki przerażenia itd., ale przy tym wszystkim jest taki uroczy xP Mimo że jest jednym z tych złych to go polubiłam:P
Armstrong mnie rozśmiesza tą stertą mieśni i gwiazdkami dookoła głowy :P sympatyczna postać.

Tak szczerze mówiąc to większość postaci lubię^^ więc mogłabym o każdym coś napisać:)
Ostatnio zmieniony przez Sassycat 02-06-09, 20:26, w całości zmieniany 1 raz
Ed - zabawny i z charakterkiem, z żeńskich Lust, fajna kobita.
Edward-za tą jego desperacką ambicję dążenia do dobra.
Al- za spokojny, wyważony charakter. Czasem dostrzega to co umknie jego bratu. W dodatku jest równie wrażliwy co Edward, ale nie wybuchowy. Potrafi przemilczeć swoje cierpienie.
Ogólnie duet braci Elric jest doskonale wyważony, a ich wzajemne relacje, wzruszające.


Krocząc samotną ścieżką rycerza Nadziei
Stanowczo Edward ;D
Jest postacią, która pokazuje wiele emocji co bardzo mi się podoba. Raz przeżywa dramat a raz wyżywa się na wszystkich do okoła za wzmianki na temat jego wzrostu. Do tego jego teksty... Rozwalają mnie na każdym kroku.

Don't Forget 3.oct.11
Temat dziadek... Czasem warto z nudów poszukać czegoś na forum :)

Moim ulubieńcem jest Alex Louis Armstrong. Koleś jest po prostu masakryczny. Sceny z jego udziałem sprawiają, że spadam z krzesła i tarzam się po podłodze ze śmiechu. Do tego dochodzi ten jego wąsik i loczek... Swój chłop i tyle. Zawsze mówię o nim, że to typowo sarmacka postać. Może przez to, że w wydaniu polskim jego wypowiedzi są zarchaizowane...
KOOOOOOCHAM EDZIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
(przepraszam, kiedy o nim wspominam, to mi odbija ;P)

Przede wszystkim, ma fajny charakter, podejście do życia. A poza tym ma fajne oczka i tak słodko się wkurza ;*

A poza Edziem, bardzo lubię jeszcze Mustanga.
Nie wiem czemu go tak lubię, po prostu jest taki sympatyczny ;]

Wnioskuję, że nie jestem oryginalna, jeśli chodzi o ulubione postacie ;P
Anime na zawsze :)))

Wyczerpujący podpis xD
Jak dla mnie to szkarłatny alchemik Kimbley, ma to coś co ja, lubi fajerwerki;)
On.

Jak dla mnie, to Armstrong wprowadził najwięcej humoru w serii.
Zdecydowanie najlepszy był motyw "Czy te mięśnie mogą kłamać?" XD

No i nie był Alchemikiem-psem na posyłki i nie wypełniał ślepo rozkazów z góry.
Dużo plusów za to.
Dla mnie naj lepsza postacią był Lin ( bądz Lin) Yao. Żarłoczny imigrant zza pustyni o szlacheckich korzeniach do tego zawsze z dziadkiem ninja i jego zawsze- speszoną Lingiem wnuczkąXD T ojest to ! A tak to Al, Edziu i Roy też wymiatają
Edward - Ma coś w sobie, bardzo silny duchowo, zdeterminowany i się nie poddaje. Jak postawił coś w rodzaju nagrobku temu czemuś co stworzyli, rozwalił mnie.. Był bardzo wrażliwy, choć się nie przyznawał. Mimo swojej tragedii nie użala się nad sobą, no i te komiczne wstawki z nim xD Uwielbiam jego karykatury ^^

Alphonse - Gościu zamknięty w zbroi , a mimo tego wydaje się strasznie wrażliwy i uczuciowy. Stracił ciało, a mimo tego tak jak Ed był bardzo dzielny i próbował pomóc innym.
Wydaje się nieco dojrzalszy od Eda i rozsądniejszy.. a przemawia takim dziecinnym głosem :) Który fajnie do niego pasuje :D Sama nie wiedziałam, który miał gorzej.. On, który nic nie czuł i mógł w każdej chwili zniknąć, czy Ed, który się za to obwiniał..

Van Hohenheim - Wg mnie postać najbardziej tragiczna.. naprawdę szkoda mi go było.. A te wstawki humorystyczne z nim tylko jeszcze bardziej jak dla mnie podkreślają dramat tej postaci. Naprawdę żal mi go było jak po tym wszystkim umarł. Widać, że czuł się winny, bardzo się cieszę, że Ed zdaje się mu pod koniec wybaczył.

Roy - Genialne maskowanie prawdziwych intencji i genialne porozumiewanie się Rizą, na początku wydawał się nieco arogantem, ale to była tylko przykrywka..

Winry - Szkoda mi jej było, gdy dowiedziała się w jaki sposób umarli jej rodzice.. Mimo wszystko wydała mi się bardzo silną osobą i wspaniałą przyjaciółką. Najlepszy moment to jej odpowiedź na oświadczyny Eda, hahaha :D

Envy - Polubiłam go, w scenie jego śmierci.

Greelin - Haah :D To wymiatało :D Te zachowanie i wogle.. rozwaliło mnie to , gdy Greed powiedział, że chciał mieć tylko takich kumpli jak Ed i spółka.

Riza - To oddanie dla Roya, podejmowanie trudnych decyzji..

Hughes - Zapatrzenie w córeczkę i ogólny luz, a mimo to był gotów poświecić życie..

Havoc - Te jego miłości xD I potraktowanie Roya "Jak przemokniętej zapalniczki"/

Barry the Chopper - Rozwalało mnie jego podejście do życia "Pociachać?" i zauroczenie w Rizie :)

Izumi - Niby nerwowa, ale bardzo ciepła kobieta.. Widać, że traktowało chłopaków jak synów.

Ogólnie w każdej postaci z pod ręki Arakawy można zobaczyć dobre i złe strony. Nie są one czarne lub białe. Naprawdę uważam, że FMA jest jedną z tych serii, które mają bardzo dobrze zarysowane postacie. I naprawdę mogłabym tutaj wymienić je wszystkie :D
Ostatnio zmieniony przez skejciara 30-08-10, 19:48, w całości zmieniany 4 razy
W kolejności "lubienia"

Hawkyeye - chyba jedyny prawdziwy i normalny wojskowy w całym FMA, ponadto jedna z normalniejszych osób w ogóle, jej stosunek do Mustanga był po prostu słodki, niby kapitan ale jak to kobieta umiała go wstukać na prosty tor:D Ogólnie wielki positiv.

Ed - tak bez dwóch zdań drugi wielki positiv całej serii - niemniej jego nieżyciowość w niektórych kwestiach przypomina mi pewnego pana z innej mangi w dresie... Ale szybkość z jaką zyskał życiową mądrość i sposób załatwiania spraw jest zaiste chędogi:D Dotrzymuje słowa, wie o co walczy i nie boi się zaryzykować, potrafi oddać jedną ze swoich ukochanych rzeczy za osobę którą kocha (chociaż były inne drogi) - gdyby nie jego odpały na punkcie popularności byłby superaśny - niemniej one także dodają mu uroku.

Scar - zawsze lubiłem kolesia, wydał mi się podejrzanie zasadniczy w swojej badassowości - czułem już na początku serii że na końcu zdziała coś dobrego - chociaż do dzisiaj uważam że był lekkim głupkiem w swojej motywacji. Niemniej ogólnei fajna postać i jakoś po prostu ją lubię.

Al - troche ciotowaty i w sumie to mi wszystko psuło, taki sam nie wie czego chce co robić zachowuje się jak dziewica chciałabym ale się boję...Ale przemiana nastąpiła w dobrym kierunku i chłopak nam zmężniał i zaczął podejmować własne decyzje, choć nawet po odzyskaniu ciała mnie irytuje to jednak go lubię.

Kami-sama - chyba najbardziej tajemnicza postać która nic nie chce a wszystkim rządzi choć o niczym nie decyduje, jego postać za bramą jako białej człekokształtnej kukły jest genialna... Intryguje mnie szalenie. W ogóle to liczyłem że nie weźmie Edowi nic a nic ale jednak;/


No to moje top5:P


Na dokładke dodam Lan-Fan - szkoda że straciła rękę bo chyba najładniejsza żeńska postać w całej serii:D Miodzio:D
Al. "Zostaw pana Edziu, bo ci zdechnie" XD

Armstrong. Za te muskuły, chodzenie bez bluzy i pozowanie, za loczek, za to że jest taki sentymentalny...

Izumi i Sig. Ich sceny mnie po prostu rozwalają..Ot, jedno rzuca nożem, drugie łapie go przed nosem...Izumi sie napali,zaraz pluje krwią, Sid się martwi bo się go boją dzieci... Hardkorowe małżeństwo :)
Nie będę oryginalna - Ed :D
Chyba wszyscy wiedzą za co. Jest tak genialną postacią, że aż czasami ciężko dobrać słowa.

Uwielbiam także Rizę (i Black Hayate też XD") oraz Lan Fan. (Ranfun? Właściwie to nie wiem, która z form jest poprawna.)
Obie są bardzo odważne, lubię je za ich charaktery. No i Ranfun jest bardzo do mnie podobna z wyglądu >D"
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


phpBB & Przemo © 2003 phpBB Group
SenpuuSociety version by Sev © 2009