»konohaSENPUU »gantzSENPUU »hetaliaSENPUU »forumSENPUU
»Konto premium - kliknij, by dowiedzieć się więcej.


Odpowiedz Poprzedni temat «» Następny temat

Nurarihyon no Mago

Wiadomość

Współczesna Japonia może być pełna demonów (youkai). Ale nawet youkai muszą mieć swojego przywódcę.
Nasz główny bohater, Rikuo Nura miał zaszczyt urodzić się w klanie NURA, który owym youkai przewodzi - sam jest w 1/4 youkai, w 3/4 człowiekiem, a cała willa jego rodu wypełniona jest różnego stopnia przerażającymi youkai z klanu jego dziadka.
A dziadek Nurarihyon, jako, że ma trochę lat na karku chce komuś przekazać swój tytuł naczelnego dowódcy - wybór oczywiście pada na wnuka.
Co z tego, że chłopca bardziej ciągnie na stronę ludzi niż potworów. Ale co się stanie jeśli pewnego dnia okaże się, że drzemie w nim ukryty potencjał i druga osobowość, bardzo blisko związana z youkai?

Seria wychodzi w Shonen Jumpie, obecnie liczy 99 rozdziałów.
Ostatnio zmieniony przez Azalia 20-03-10, 22:59, w całości zmieniany 1 raz
Który to już raz mamy do czynienia z troszkę ciapowatym bohaterem dysponującym potężną mocą i grupką przyjaciół ze szkoły którzy sprawiają że ta moc wchodzi na wyższe levele ... już nawet nie chce mi się liczyć ...
Mangę czytam od pewnego czasu i z żalem muszę stwierdzić że nie jest specjalnie wciągającą pozycją. Pierw przeciwnicy pokonywani są bez żadnego problemu, potem już każde starcie jest poważniejsze i często z trudem udaje się wygrać, następnie pojawia się porażki po których następuje nawa moc/zdolność/przypływ siły (niepotrzebne skreślać) dzięki której można ruszyć dalej. Wątek romantyczny też nie najlepszy choć i tak lepszy od fabuły w ogóle. Trzy dziewczęta przyjaciółka, służąca i wróg - konfiguracja i więzy mi się nawet podobają choć skupienie się obecnie na tylko jednej uważam za poważny błąd. Koledzy szkolni są sztampowi aż do bólu podobnie ma się rzecz z "ochroną". W uniwersalnej skali wystawił bym ocenę 4/10 - teoretycznie niczego nie zepsuto, ale świat przedstawiony zupełnie nie pasuje do zachowań osób które w nim żyją.
Jest to jedna z mang które czytam od początku więc zapewne będę to robił dalej - pożyjemy zobaczymy
Osoby używające więcej niż trzech znaków przystankowych po sobie, to osoby z problemami emocjonalnymi ...
Fajnie, że pod wpływem niedawnej rozmowy na sb powstał ten temat, bo naprawdę szkoda, że ta manga jest tak mało popularna na forum (zwłaszcza w porównaniu do innych serii z Jumpa). Sam usłyszałem o niej już dość dawno temu, ale czekałem, aż uzbiera się więcej chapterów. No i ostatnio w końcu wziąłem się za czytanie i jestem już po 98 rozdziałach (do najnowszego 99 nie ma chyba jeszcze skanlacji).

Ekipa bohaterów jest fajna, a na początku słabo wypadał przede wszystkim Rikuo w swojej dziennej formie. Z czasem trochę się ogarnął i co prawda nadal mu daleko do najlepszych postaci z tej serii, ale na pewno jest lepiej, niż było kiedyś. No i inna sprawa, że teraz jest naprawdę rzadko i większość czasu widzimy nocną formę Rikuo (i dobrze :P).

Dużym plusem serii jest kreska. Autor ma fajny styl i w niektórych kadrach wyróżnia się od takiego typowego mangowego. Dobrze komponuje się to z całym klimatem Youkai.

No właśnie, Youkai. Odpowiada mi to, że cała seria skupia się akurat na nich i Onmyouji, bo to naprawdę bogaty świat i został tu nieźle przedstawiony. Zresztą ogólnie to właśnie to sprawiło, że zainteresowałem się tym tytułem. Chyba to było po tym jak skończyłem czytać Kekkaishi (które również jest o Ayakashi/Youkai), ale że to było jakoś w połowie 2008 roku, to Mago miało wtedy za mało chapterów. :P

Serie da się dość wyraźnie podzielić na arci i z czasem robi się coraz ciekawiej. Najsłabiej wypadła na pewno część szkolna (chociaż miała swoje momenty) i dobrze, że z czasem autor coraz mocniej zaczął skupiać się na świecie Youkai. Ogólnie to seria bardziej mnie wciągnęła podczas historii z przeszłością dziadka, a obecny arc z Kitsune jest naprawdę bardzo fajny i liczę, że utrzyma poziom.

Co do samej Kitsune, to ma całkiem niezły klimat i bardzo dobry chara design (chociaż na kolorowych stronach wygląda zdecydowanie zbyt blado xD), który jak już zauważył Sev rzeczywiście trochę przypomina Yomi z Ga-Rei. No i widać, że dobrze przyjęła się w serii, o czym może świadczyć to, że zajęła 4 miejsce w pierwszym popularity pollu, mimo że stosunkowo mało scen z nią było przed nim. Ciekawe teraz co konkretnie jest jej ostatecznym celem. Wiadomo, że na razie chce urodzić dziecko, ale pytanie co się stanie potem. Well, pod koniec 98 chaptera jest tekst, że ambicje Kitsune zostaną ujawnione w następnym rozdziale, więc może w 99 dowiemy się czegoś więcej. :P

Jak już mowa o Kitsune, to ciekawe co będzie po zakończeniu jej arcu w mandze. Czyżby miała być finałowym badassem? Co prawda jest ten wątek z tym, że prawdziwym szefem Yosuzume z Hachijuuhakki Yakou arcu okazał się być jednak ktoś inny, niż Tamazuki, ale zawsze można to wpleść w obecną historię. Np. może to być w formie zdrady jednego z członków klanu Nura. Zawsze pozostaje jeszcze opcja, że akcja wyjdzie później poza Japonię, ale to mi po prostu nie pasuje do tej serii. :P

Z innych interesujących kwestii, to na pewno trzeba pamiętać o ojcu Rikuo. W którymś z rozdziałów było przecież stwierdzone, że to właśnie za jego czasów klan Nura przeżywał okres swojej największej świetności. Jakoś nie pasuje mi to do tego, że Kitsune tak łatwo go zabiła. Wiadomo, z każdą reinkarnacją robi się silniejsza, ale wtedy, krótko po przebudzeniu na pewno była słabsza, niż jest np. teraz. Zobaczymy co z tego wyniknie.

A na zakończenie, może coś o anime. Jak wiadomo startuje na lato i będzie za nie odpowiadało studio DEEN. Mam nadzieję, że animacja będzie niezła, bo z tym studiem, to jednak bywa różnie. :P Na razie na pewno rzuca się w oczy świetna obsada (Yui Horie jako Tsurara! xD). Ciekawe też ile będzie odcinków. Chciałbym, żeby było ich więcej, niż 26 i tym samym ruszono arc z Kitsune, ale raczej nie ma się co na to specjalnie nastawiać i seria pewnie skończy się na arcu z Hachijuuhakki Yakou.
Jako, że zostało mi zaledwie parę rozdziałów do końca tego co się na razie ukazało, napiszę coś od siebie :)

Zacznę od tego co mnie zbulwersowało w postach wyżej:

Cytat:

Który to już raz mamy do czynienia z troszkę ciapowatym bohaterem dysponującym potężną mocą i grupką przyjaciół ze szkoły którzy sprawiają że ta moc wchodzi na wyższe levele ... już nawet nie chce mi się liczyć ...


Chyba czytaliśmy dwie różne historie >_< Chodzi mi o to, że Rikuo nie jest ani troszkę ciapowatym bohaterem. Wręcz przeciwnie, jest jednym z najbardziej ogarniętych, normalnych bohaterów mang shounen jakich znam. Urodził sie jako wnuk przywódcy youkai i w bardzo naturalny sposób wziął na siebie odpowiedzialność jaka się z tym wiąże. Bo tak należy, bo to naturalne, bo to jego dom i rodzina. Bez niepotrzebnego wzrzasku, zadęcia.
A, że jest słaby? W końcu ma dopiero 13 lat. To już raczej bardzo silny dwunastolatek (tak, piję tu do Naruto i jego wespłej kompanii z Konohy) kopiący tyłki dorosłym jest podejrzany. Może to jest jedyna słabość w zamyśle tej mangi: to, że nocna forma Rikuo jest od razu dorosłym mężczyzną. Rozumiem, skąd taki zabieg: w końcu historia ta publikowana jest w piśmie dla chłopców. Jest to trochę nienaturalne i zwiększa różnicę sił dziennego i nocnego Nury, ale jednocześnie niweluje to nienaturalność dziecka mierzącego się silnymi dorosłymi i wygrywającego z nimi. Ale jeśli chodzi o siłę psychiczną, siłę postanowień w podjętych obowiązkach to dzienny Rikuo niczym nie ustępuje nocnemu.

Jeśli chodzi o pojedynki: trwają w sam raz, nie ciągną się jak np. w Soul Eaterze. Nie są też przegadane: owszem, przed nimi i trochę w trakcie jest takie "stroszenie piórek" przeciwników, ale jest ono naturalne i pozbawione patetycznych gadek. No i system walki jest prosty, a mimo to ciekawy, bo wymusza różnorodność ataków.

Jeśli chodzi o bohaterów to może "oryginalność" nie jest słowem jakie pierwsze przychodzi na myśl, ale to w ogóle nie przeszkadza. Z resztą, może demoniczna strona obsady jest przedstawiona w oryginalny sposób, a nam jako czytelnikom z nie znającym dobrze rozbudowanej japońskiej mitologii, ona umyka.
Z bohaterów najbardziej lubię Rikuo: właśnie dlatego, że choć taki młody już jest ogarnięty, jeśli służy za "popychadło" to nie dlatego, że jest niedorajdą, ale dlatego, że stara się być dobry dla ludzi (mam wrażenie, że jak był młodszy to strasznie psocił ^^" trochę tak jak jego nocna forma). Pomimo dramatycznych przeżyć z przeszłości nie zamknął się w sobie i nie stał emo-ponurakiem (z resztą, jak tu się długo dołować gdy ma się w pobliżu takiego dziadka i tylu przyjaciół? piszę o youkai, które właściwie też są jego rodziną). Na pewno interesującą postacią jest Nurarihyon, idealny portret zestarzałego bishounena ^^" Poza tym lubię jego stosunek do wnuka: także jest naturalny: kiedy trzeba daje mu w kość, ale na ogół jest dla niego fajnym, wspierającym dziadkiem ;) Poza tym lubię jeszcze Yurę (z poczatku myślałam, że będzie drętwą, męczącą nudziarą, ale okazało się, że ma niezły charakterek, szczególnie widać to w kontaktach z jej braciszkiem), Hidemoto XIII (ten to jest niezwykłą figurą xD ma taki frywolny charakter, a przy tym jest niewymuszenie dostojny) no i Kappę i Nattou Kozou (są uroczy xD). Aho no i jeszcze Zena, który jak na słabeusza nieźle sobie z Rikuo radzi xD Gyuuki też jest niczego sobie. Jak z resztą cała reszta Hyakki Yakou Nurarihyona i Rikuo. Za to przyjaciele Nury ze szkoły dostali trochę mało czasu i ich charaktery nie są za bardzo pogłębione, ale są sympatyczni i razem bardziej zjadliwi niż w pojedynkę ;)

Słowem, które najczęściej przychodzi mi na myśl gdy myślę o tej mandze jest normalność. Może to brzmi absurdalnie, ale czytając ją, czuję, że ta historia mogła by faktycznie dziać się gdzieś teraz w Japonii. Nadprzyrodzone elementy są przedstawione w bardzo przekonywujący sposób. Zawsze lubiłam rozmaite mitologie i chciałam by faktycznie te wszystkie driady, smoki, ośmionogie konie i co tam jeszcze, naprawdę żyły gdzieś obok. Może na tę wiarygodność nadprzyrodzoności (jak to brzmi xD ) wpływa też podział świata na dobro (ludzie) i zło (demony). Który niby jest taki banalny, a tak naprawdę jest tylko potężnym uproszczeniem, które zawsze się pojawia jak człowiek myśli o demonach. A przecież w tej historii zło może brać się z dumy i buntu głupiego dzieciaka (wątek Hachijuuhakki Yakou) i z odmiennego poglądu na stosunki ludzie-youkai. Gitsune tępi ludzi, ale o swoje youkai dba. To, że Nurarihyon dba o obie strony nie czyni z Gitsune ostatecznego zła, co najwyżej naturalnego wroga. No i taki np. braciszek Yury, choć należy do "dobrych" ludzi jest okrutny wobec Rikuo i jego paczki, choć oni tacy "źli" wcale nie są.

Aha, no i kreska :) Uwielbiam te momenty gdy jest stylizowana na stare malunki ;) to z pewnością czyni ją unikatową. No i nocny Rikuo jest przekleństwem dla pamięci mojego komputera: zapisuję na dysk co drugą stronę z jego udziałem xD Poza tym youkai są cudownie narysoawne: bywają piękne, zabawne, a jak trzeba to naprawdę paskudne - to świetne.

No to tyle :P Rozpisało mi się.
Szkoda, że w tym temacie są takie pustki. No ale skoro teraz zaczęło wychodzić anime, to może więcej osób zainteresuje się mangą i topic się rozkręci. Byłoby fajnie jakby ktoś zechciał kiedyś założyć dla tego tytułu forum autorskie. :P Jakby co chętnie bym popatronował. :P

113
Czyli kontynuacja walki z Tsuchigumo. Ciągnie się ten wątek i ciągnie, ale nie jest źle, a power-up Rikuo fajnie wypada. No i ile możliwości mu daje, w końcu jest tyle rodzajów Youkai. :P

Zdecydowanym winem tego chaptera była Tsurara. Jej reakcja na to, że to nie tylko z nią Rikuo wykonał Matoi była po prostu świetna. xD http://www.mangafox.com/m...go/c113/13.html <- withdrawal from the Hyakki Yakou. xD

No i na koniec Rikuo walczy razem z Itaku. Ciekawe, czy to wystarczy na pokonanie Tsuchigumo, w końcu Itaku też jest całkiem silny, więc wykorzystanie jego mocy powinno dać niezłe efekty. :P
Ostatnio zmieniony przez Lukaszmaru 15-07-10, 00:09, w całości zmieniany 2 razy
[113] W tym rozdziale było multum podtekstów, ale tylko Yukionna była na nie wrażliwa ;] Przyjemnie widać, że efekty ostatniego treningu Rikuo się trochę wyłamują ze schematu właściwego dla serii z SJ, czyli pierwszy przeciwnik pokonany w kilkanaście sekund, a przy drugim na odwrót. Starcie z Tsuchigumo jeszcze chwilkę potrwa i dobrze, bo w końcu ma to być odpowiednik chodzącego kataklizmu naturalnego. Ciekaw jestem czy Tsuchi zginie czy skusi się na walkę przeciw Hagoromo.
114
O, czyżby tylko jeden chapter użycia Matoi z Itaku wystarczył na pokonanie Tsuchigumo? Co prawda miałem nadzieję, że Rikuo i Itaku go w końcu załatwią, ale spodziewałem się, że zajmie to im trochę więcej czasu (no, choćby z dwa rozdziały). Bo chyba przecież Tsuchigumo nie wstanie po czymś takim? Przynajmniej mam nadzieję, że nie... Jego już wystarczy, przejdźmy do Gitsune. :P Tak, czy inaczej samo zakończenie walki nieźle wypadło. Widać, że autor tym razem nie szczędził dużych kadrów i te też całkiem dobrze wyszły. :P

Jeszcze co do nowej techniki Rikuo, to ciekawe, czy te znaczki na plecach mu po jakimś czasie znikną. Jak nie, to do końca serii będzie pewnie miał ich niezłą kolekcję. :P

Najciekawsza była sama końcówka, czyli wejście dziadka (do tego w młodej wersji). Po ostatnim kadrze widać, że pewnie stosuje jakąś iluzję or smth. W końcu skoro może sprawiać, żeby inni go nie dostrzegali, to może ma też coś takiego wśród swoich skilli. :P
Ostatnio zmieniony przez Lukaszmaru 21-07-10, 22:53, w całości zmieniany 1 raz
114
Dołączam się do dysusji :D

No i już mam nadzieję, że Tsuchigumo nie wstanie, dostał dobrze na własne życzenie. Nudzą mnie takie silne battlefreak'i, więc sie cieszę, że to już. W ogóle szybkie pojedynki to zaleta tej serii. Choć obstawiałam, że walka jednak potrwa trochę dłużej, a Nue (cokolwiek to jest...) sie urodzi i będzie większy kłopot.
Ale nie. Wejście młodego dziadka mnie zdezorientowało, zaczęłam się zastanawiać, czy to aby nie Rikuo szybko umył się i przebrał by zbić Gitsune z pantałyku |D okej, wiem, że to głupie... Ale chyba to faktycznie jakaś iluzja. Choć zastanawiam czemu znów się wtrąca. Przy starciu z młodym Baketanuki to było na miejscu, że dwóch dziadków się dogadało nad głową rozgorączkowanej młodzieży, ale o co mu może chodzić teraz? Nie wiem, czy jest na tyle silny by pokonać Gitsune drugi raz, a drażnienie jej przed nadejściem wnuczka nie jest zbyt mądre. A może po prostu chce zyskać trochę czasu. No, zobaczymy.

Cytat:

Jeszcze co do nowej techniki Rikuo, to ciekawe, czy te znaczki na plecach mu po jakimś czasie znikną. Jak nie, to do końca serii będzie pewnie miał ich niezłą kolekcję. :P


Obstawiam na kolekcję. Kiedy były rozdziały o walce dziadka Rikuo z brzydką wtedy Gitsune to tam był taki kadr, z jego plecami całymi w rysunkach... Choć to przypomina mi po prostu tatuaż, ale czemu nie? Chyba pod tym względem powinni być do siebie podobni, Rikuo i jego dziadek...
http://www.mangafox.com/m...go/c062/15.html <- o tu.

luchia napisał/-a:

Choć obstawiałam, że walka jednak potrwa trochę dłużej, a Nue (cokolwiek to jest...) sie urodzi i będzie większy kłopot.


Well, też myślę, że Nue musi się urodzić, bo jakoś wątpię, żeby udało się temu zapobiec. Coś w rodzaju takiej shounenowej zasady, że jeśli może być gorzej, to musi (rotfl, skojarzyło mi się przebudzenie androidów z DB :P). A co do tego, czym jest Nue, to kojarzę tą nazwę z Ga-Rei i tak wyglądał w anime - http://img693.imageshack....76/49456846.jpg (a co ciekawe, to bohaterka, której był summonem przypomina z wyglądu Gitsune :P), w dodatku wikipedia też wskazuje na podobny wygląd. Tak, czy inaczej Nue pewnie będzie musiał mieć też i bardziej ludzką formę.

luchia napisał/-a:

Choć zastanawiam czemu znów się wtrąca. Przy starciu z młodym Baketanuki to było na miejscu, że dwóch dziadków się dogadało nad głową rozgorączkowanej młodzieży, ale o co mu może chodzić teraz? Nie wiem, czy jest na tyle silny by pokonać Gitsune drugi raz, a drażnienie jej przed nadejściem wnuczka nie jest zbyt mądre. A może po prostu chce zyskać trochę czasu.


Opcja z zyskiwaniem czasu brzmi obecnie chyba najrozsądniej, bo też wątpię, żeby był obecnie w stanie pokonać Gitsune. No ale ten plot twist z jego pojawieniem się był na tyle zaskakujący, że ciężko przewidzieć o co dokładnie mu chodzi (przynajmniej ja liczę na jakieś kolejne zaskoczenie :P). BTW, może jak sobie najpierw pogadają, to zostanie wspomniany drugi przywódca Hyakki Yakou? Mogłoby by się pojawić przy tej okazji jakieś nowe, ciekawe info o nim.

luchia napisał/-a:

Obstawiam na kolekcję. Kiedy były rozdziały o walce dziadka Rikuo z brzydką wtedy Gitsune to tam był taki kadr, z jego plecami całymi w rysunkach... Choć to przypomina mi po prostu tatuaż, ale czemu nie? Chyba pod tym względem powinni być do siebie podobni, Rikuo i jego dziadek...


Yeah, też przyszedł mi do głowy tatuaż i takie coś by nawet pasowało. Z kolei co do dziadka, to rzeczywiście miał tatuaż na plecach, chociaż w jego przypadku to była raczej tylko ozdoba, bo Matoi to technika drugiego ( http://www.mangafox.com/m...go/c110/16.html ).
Ostatnio zmieniony przez Lukaszmaru 22-07-10, 13:03, w całości zmieniany 4 razy
Matoi pewnie utworzy mu tatuaż, jak u Yakuzy, na całym ciele ^^

Niestety walka zleciała trochę za szybko, ale trudno. Bardziej mnie martwią podteksty i ujęcia jak z cholernego shoujo. W poprzednim rozdziale, wraz z reakcjami Tsurary, było to dość zabawnym elementem komediowym, ale teraz Rikou i Itaku wyglądali strasznie.

Obawiam się, że pojawienie się w centrum wydarzeń starego Nurarihyona może dla niego oznaczać śmierć. Niekoniecznie, ale bym się nie zdziwił gdyby tak było.

Cytat:

Bardziej mnie martwią podteksty i ujęcia jak z cholernego shoujo. W poprzednim rozdziale, wraz z reakcjami Tsurary, było to dość zabawnym elementem komediowym, ale teraz Rikou i Itaku wyglądali strasznie.



Hahaha, też to zauważyłam ;D No bo z Tsurarą to był fanserwis dla panów, a w tym rozdziale było za to coś dla pań :P Nie bądżmy zachłanni ;) Choć dla mnie wyglądali raczej śmiesznie niż strasznie... ;)

Cytat:

A co do tego, czym jest Nue, to kojarzę to nazwę z Ga-Rei i tak wyglądał w anime - http://img693.imageshack....76/49456846.jpg (a co ciekawe, to bohaterka, której był summonem przypomina z wyglądu Gitsune :P), w dodatku wikipedia też wskazuje na podobny wygląd. Tak, czy inaczej Nue pewnie będzie musiał mieć też i bardziej ludzką formę



Heh, nie czytałam ani nie oglądałam Ga-Rei ;P
Ooookej, ale mam nadzieję, że nurarihyonowy Nue będzie miał inteligentniejszy wygląd, bo ten stwór z screen'a wygląda niezbyt... Jak taki Tsuchigumo, tylko jeszcze bardziej zajęty walką. O, może tylko walką, pies obronny Gitsune. Nie, nie chcę tak |D

Cytat:

Yeah, też przyszedł mi do głowy tatuaż i takie coś by nawet pasowało. Z kolei co do dziadka, to rzeczywiście miał tatuaż na plecach, chociaż w jego przypadku to była raczej tylko ozdoba, bo Matoi to technika drugiego ( http://www.onemanga.com/Nurarihyon_no_Mago/110/17/ ).



Pff, nie doczytałam zbyt uważnie |D no fakt, dziadek musiał mieć tatuaż. Ale dalej mam nadzieję, że Rikuo tak już zostanie, ta kolekcja na plecach, bo to uroczy, jeśli mogę użyć tego słowa, pomysł. Takie dosłowne dźwiganie odpowiedzialnośći za towarzyszy. No i to fajnie wygląda :3
Tsurara odpowiadała za element komediowy. Dla "pań" są oba rozdziały z tymi rozdartymi ciuchami, znaczącymi spojrzeniami, wieloznacznymi wypowiedziami i ujęciami pozwalającymi się zastanawiać czy nie pomyliło się magazynu. To musi się skończyć! ^^ Chyba nie chcemy plotek jak przy Naruto...
Hę, ależ ta manga zawsze taka była xD Rikuo w swojej nocnej formy często walił tekstami "I want you" do facetów, z tym swoim powłóczystym spojrzeniem i uśmiechem urwisa P:
Matoi tylko ten efekt wzmocniło ;)
Ostatnio zmieniony przez luchia 21-07-10, 23:00, w całości zmieniany 1 raz
Kiedy on rzucał takie teksty? Wcześniej nawet nie miał okazji, bo nie myślał o zbieraniu własnej szajki. Zresztą i tak nic nie przebije poprzedniego rozdziału z "Itaku. You're amazing. I want you Itaku"... Rany boskie, co się porobiło z mangą dla chłopców.

Argos napisał/-a:

Obawiam się, że pojawienie się w centrum wydarzeń starego Nurarihyona może dla niego oznaczać śmierć. Niekoniecznie, ale bym się nie zdziwił gdyby tak było.


Hmm, też mi to przyszło do głowy, ale mam nadzieję, że przeżyje. W sumie dużo zależy od tego, czy to będzie ostatni arc (chociaż nawet jeśli, to powinien jeszcze potrwać dość długo. W końcu musi się wyjaśnić cała historia z Nue). Jakoś tak dziwnie byłoby bez niego kiedy wszystko się już trochę uspokoi. :P

BTW, przeczytałem trochę spoilerów do 115 chaptera i trochę się nam powinno w nim wyjaśnić. :P

Co do fanserwisu dla pań w ostatnich rozdziałach, to staram się nie zwracać na niego specjalnej uwagi. Może rzeczywiście było ostatnio trochę dużo takich scen, ale wątpię, żeby była to jakaś stała zmiana. A jak już mowa o scenach typu "I want you", to fajnie wypadła ta z Tsurarą sprzed kilku chapterów - http://www.mangafox.com/m...go/c110/14.html ^^
Ostatnio zmieniony przez Lukaszmaru 22-07-10, 13:04, w całości zmieniany 3 razy
[115] To był interesujący rozdział, przy czym nie zdziwiłbym się teraz gdyby seria okazała się dłuższa, niż by się można wcześniej spodziewać. Tsuchi jednak nie padł tak łatwo, co jest stanowczo na plus zwłaszcza, że dzięki temu mógł swoją opowieścią dokonać zaskakującego zwrotu akcji ;] I ponownie Tsurara zapewnia element komediowy ^^
115

Mrrrr, okładki :D
Rozmowa Staruszka z Gitsune o starzeniu była zabawna :D W ogóle cała wymiana zdań pomiędzy nimi była pro ;) To napięcie i dynamika, ach. Sroszymy piórka, stroszymy. Niby nic wielkiego a cieszy :)
No, a potem zrobiło się poważnie. Wiedziałam, że Pierwszy nie będzie próbował na serio walczyć z Gitsune, ale nie przypuszczałam, że się aż tak wystraszy...

Cytat:

...nie zdziwiłbym się teraz gdyby seria okazała się dłuższa, niż by się można wcześniej spodziewać.


A spodziewałeś się ilu tomów? I czemu akurat ten rozdział sprawił, że zmieniłeś zdanie? Sory, że tak wypytuję, ale jak dla mnie to nic się po tym rozdziale drastycznie nie zmieniło :D

Pfe, Tsuchigumo jeszcze nie padł i do tego jest całkiem rozmowny...

Przedostatnia strona: eee, Hidemoto XIII??? o.O
[Tak serio, to wiem, że nie P: Ciekawe co to za Seimei, bo nie mam pojęcia |D ]
Ostatnio zmieniony przez luchia 28-07-10, 16:11, w całości zmieniany 2 razy
115
Rozdział ciekawy, ale tego się po nim spodziewałem, bo wcześniej trochę się zaspoilerowałem, co do jego treści. :P Może na początek o kolorowej okładce z Gitsune i Nurarihyonem. Fajna, ale szkoda, że Gitsune jest tak strasznie blada na wszystkich kolorowych stronacg. Wolałbym, żeby miała jakiś bardziej normalny odcień skóry. :P

Sama rozmowa dwójki dawnych wrogów rzeczywiście wypadła całkiem najs. Tak jak się spodziewałem Nurarihyon wspomniał o drugim. Szkoda tylko, że nadal nie dowiedzieliśmy się żadnego nowego info o nim, ale spokojnie mamy przecież czas. :P

O, Tsuchigumo jeszcze nie padł... Nie no, spoko, ale niech tylko powie, to co ma powiedzieć i tyle. Przynajmniej Rikuo dowie się, z czym przyjdzie mu się zmierzyć. No i właśnie - trochę mnie zaskoczyło to kim jest naprawdę Nue, bo według informacji z wiki Abe no Seimei to Onmyouji.

http://www.mangafox.com/m...go/c115/18.html <- aww, Tsurara próbuje być tsuntsun. ^^

luchia napisał/-a:

Przedostatnia strona: eee, Hidemoto XIII??? o.O
[Tak serio, to wiem, że nie P: Ciekawe co to za Seimei, bo nie mam pojęcia |D ]


Na dobrą sprawę, to całkiem blisko, bo Abe no Seimei według informacji z wiki, to też Onmyouji - http://en.wikipedia.org/wiki/Abe_no_Seimei

Cytat:

Na dobrą sprawę, to całkiem blisko, bo Abe no Seimei według informacji z wiki, to też Onmyouji - http://en.wikipedia.org/wiki/Abe_no_Seimei



To wina tego stroju chyba |D Dzieki za linka, nie wiedziałam, że to postać historyczna, to i nie sprawdziłam tego. Porównanie go do Merlina w tym artykule mnie rozbawiło |D
Poza tym ciekawe, jak autor chce połączyć najgorszy rodzaj demona z najlepszym Onmyouji. Czy wyjdzie z tego czarna czerń czy jakiś ciekawy odcień (lol) szarości. Heh, zobaczymy, zastanawiam się też jaki Nue/Abe będzie miał po narodzinach (bo, że to sie stanie, to nie wątpię) stosunek do mamusi, bo na razie traktuje ją dosyć obecesowo P: Może to on ją w końcu wykończy :D (takie gdybanie).

luchia napisał/-a:

A spodziewałeś się ilu tomów? I czemu akurat ten rozdział sprawił, że zmieniłeś zdanie? Sory, że tak wypytuję, ale jak dla mnie to nic się po tym rozdziale drastycznie nie zmieniło :D

Nie liczę mang w tomach tylko rozdziałach, ale mniejsza z tym ;] Nie wiem na ile konkretnie, ale stawiałem, że w miarę rozsądne zakończenie miałoby miejsce krótko po zabawie z odpychającą lisicą i jej potworkiem. Zamieszanie z Abe pozwala na znaczne rozbudowanie tego wątku. Co z tego będzie, się okaże.

Argos napisał/-a:

Nie liczę mang w tomach tylko rozdziałach, ale mniejsza z tym ;] Nie wiem na ile konkretnie, ale stawiałem, że w miarę rozsądne zakończenie miałoby miejsce krótko po zabawie z odpychającą lisicą i jej potworkiem. Zamieszanie z Abe pozwala na znaczne rozbudowanie tego wątku. Co z tego będzie, się okaże.


Nowai, to nie tak działa w Jumpie xD Szonen jest szonen, długi ma być! Jak taśma!

Poza tym, cała ta afera z Kitsune i Nue nie wynikła tak sama z siebie. Jest pewnie ktoś, kto zgrabnie manipluje całą tą intrygą, poczynając od afery z Tamazukim i młotem Maou. I nie zdziwiłabym się gdyby to był któryś ze starszych ziomów z hyakki dziadka Nurarihyona. Ale tego dowiemy sie jak klan upora się i z Kitsune i z Nue zapewne. Zresztą, sprawa z zabójstwem ojca Rikuo też jest nieszczególnie jasna - Kitsune w ostatnim chapie unikała jednoznacznej odpowiedzi, więc istnieje opcja, że to nie jest tak jasna sprawa na jaką wygląda.
Ostatnio zmieniony przez Azalia 29-07-10, 00:46, w całości zmieniany 1 raz

luchia napisał/-a:

Poza tym ciekawe, jak autor chce połączyć najgorszy rodzaj demona z najlepszym Onmyouji. Czy wyjdzie z tego czarna czerń czy jakiś ciekawy odcień (lol) szarości.


Yeah, ciekawe jak to wyjdzie. BTW, teraz przeczytałem to co jest na wiki o Abe no Seimei (wcześniej tylko sprawdziłem to, że był Onmyouji) i ciekawie prezentuje się zwłaszcza ten fragment:

Wikipedia napisał/-a:

According to legend, Abe no Seimei was not entirely human. His father, Abe no Yasuna, was human, but his mother, Kuzunoha, was a kitsune (a "fox spirit").[9] At a very early age, no later than five, he was allegedly able to command weak oni to do his bidding. His mother entrusted Seimei to Kamo no Tadayuki so that he would live a proper human life and not become evil himself.


Fakt, że według tej legendy matką Abe no Seimei była Kitsune zaskakująco dobrze wpasowuje się w tą mangę, czyż nie? :P

luchia napisał/-a:

Heh, zobaczymy, zastanawiam się też jaki Nue/Abe będzie miał po narodzinach (bo, że to sie stanie, to nie wątpię) stosunek do mamusi, bo na razie traktuje ją dosyć obecesowo P: Może to on ją w końcu wykończy :D (takie gdybanie).


Hmm, na dobrą sprawę, to jest to bardzo możliwe, ale ja mam nadzieję, że jej nie zabije. Zresztą ona jest bardzo popularna w Japonii - 4 miejsce w popularity pollu, mimo że pojawiła się (ofc jej obecna forma) jakoś krótko przed nim, więc chociażby to może zniechęcić autora do usuwania tej postaci z mangi. BTW, ciekawie byłoby, gdyby Abe no Seimei przejął jej wszystkich popleczników i zostawił ją zupełnie samą. Wtedy pewnie chciałaby się zemścić i może doszłoby do tymczasowego sojuszu z klanem Nura. Yeah, brzmi to nieprawdopodobnie, ale to w końcu shounen! xD

Azalia napisał/-a:

Nowai, to nie tak działa w Jumpie xD Szonen jest szonen, długi ma być! Jak taśma!


Zwłaszcza jak się dobrze sprzedaje. :P

Azalia napisał/-a:

Jest pewnie ktoś, kto zgrabnie manipluje całą tą intrygą, poczynając od afery z Tamazukim i młotem Maou. I nie zdziwiłabym się gdyby to był któryś ze starszych ziomów z hyakki dziadka Nurarihyona.


Yeah, chociaż zawsze można to wpleść w obecne wydarzenia, czyli po prostu zdrada jednego ze starszych członków klanu i stanięcie po stronie Gitsune/Abe no Seimei. No ale cóż, pozostaje poczekać jak to zostanie poprowadzone. A jak już tak mowa o wątkach, które mogą (i powinny) zostać jeszcze rozwinięte w serii, to pozostaje kwestia Minagoroshi Jizou, który zastąpił Tengu z góry Kurama wśród Youkai skupionych przy Gitsune (tu jest o tym wspomniane - http://www.mangafox.com/m...go/c107/12.html ). Niby według tego co powiedział Tengu, to nie mógł on zmylić samej Gitsune, ale na pewno coś kombinuje.
Ostatnio zmieniony przez Lukaszmaru 29-07-10, 01:34, w całości zmieniany 1 raz
Wiadomo jak jest w WSJ, dlatego napisałem "rozsądne". Aczkolwiek trafiają się w nim serie mieszczące się w jednej dekadzie, więc nie trzeba od razu Nurarihyona skazywać na potępieńczą tułaczkę po stronach WSJ aż do śmierci autora ;]

Cytat:

Nie liczę mang w tomach tylko rozdziałach, ale mniejsza z tym ;] Nie wiem na ile konkretnie, ale stawiałem, że w miarę rozsądne zakończenie miałoby miejsce krótko po zabawie z odpychającą lisicą i jej potworkiem. Zamieszanie z Abe pozwala na znaczne rozbudowanie tego wątku. Co z tego będzie, się okaże.



Ale w ostatecznym rozrachunku liczy się mangi w tomach jednak |D ale prawda niewazne.
Pomijając fakt, iż "Nurarihyon..." jest serializowany w Jumpie, to dla mnie byłoby to naprawde dziwne gdyby skończyło sie po pokonaniu Gisune i Nue. Rikuo, pomimo dorosłego wyglądu w nocnej formie, wciąż ma te 13 lat. Dużo jeszcze minie czasu nim uzbiera pokaźnie Hyakki Yakou, nim dorośnie i wszystkie (no prawie) demony go zaakceptują. Z reszta jak napisała Azalia za dotychczasowymi chryjami prwdopodnobnie stoi ktoś jeszcze, więc spokojnie nie skończy sie ta manga tak szybko xD

116

No i wszystko nam wyjaśnili jeśli chodzi o Abe. Choć nie rozumiem jednego. "Dawny" Abe urodził sie normalnie, tzn. miał ojca (człowieka) i matkę (kitsune). Podobno sie kochali, a w każdym razie tak mapisano. Z tego co wiemy, wynika, że matka, ta cała Kuzunoha, musi być ta samą Gitsune, która się odradza co jakiś czas. To do siebie nie pasuje, żeby demon, który kiedyś pokochał człowieka, teraz był taki bezwzględny i polował na innych. To mi nie leży, chyba, że z ta "miłość" nie była miłością, albo Gitsune zmienia się osobowość po odrodzeniu. Al i tak dalej coś mi zgrzyta. Może to ma jakiś związek z Drugim?
Nie mówiąc już o tym, że teraz Nue nie rodzi się jako pół człowiek, pół demon, a jako pełnej krwi demon. Choć zasady na jakiej się to dzieje nie rozumiem zupełnie |D Skąd się wziął w brzuchu Gitsune itd.

Ufff, przez chwilę bałam się, że już po dziadku. Źle to wygladało, ale Karasu Tengu pojawił się to the rescue. Nie żeby wiele to dało |D Mam nadzieję, że nie uśmiercą Pierwszego tak szybko, jest jedną z ciekawszych postaci. Ale źle to wygląda :(

Tsuchigumo znudził sie płotkami i idzie spać, czekając na Nue. Zmieniam o nim zdanie na lepsze, to chyba przejaw jakiegoś poczucia humoru ;) W sumie to śmieszne, że Rikuo i reszta tak się na serio do niego zabrali, a on tak to... hmmm potaktował jak sport. xD Pewnie stanie się wsparciem dla naszej drużyny, choć raczej nie wprost.
116
O, jak fajnie, że już pojawił się nowy chapter. Czyżbyśmy od teraz w końcu mieli być na bieżąco z Jumpem? Oby, oby. :P

Co do samego chaptera, to rzeczywiście trochę się już wyjaśniło w kwestii Abe no Seimei. Jak się okazało autor rzeczywiście wykorzystuje tą legendę, o której wspominałem w swoim poprzednim poście. Teraz ciekawe jak się ma prawdziwa matka Abe no Seimei do obecnej Gitsune. To wciąż ta sama osoba? Czekam na wyjaśnienia, bo to może być całkiem ciekawe. Może dostaniemy jakiś flashback z czasów kiedy żył Abe no Seimei?

Dziadek jest w poważnych tarapatach. Już myślałem, że uda mu się uciec razem z Karasu Tengu, ale wtedy zrobiło się jeszcze gorzej... Mam nadzieję, że nie umrze, bo też uważam go za jedną z ciekawszych postaci. BTW, jeśli jednak zginie, to na pewno pojawią się rozłamy wewnątrz Hyakki Yakou i już teraz ciężka sytuacja Rikuo stanie się jeszcze gorsza (oczywistym jest, że spora część dawnej ekipy Nurarihyona nie zaakceptuje Rikuo). No ale może taki jest plan autora, żeby jak najbardziej utrudnić życie Rikuo...

Oprócz tego w końcu znowu pojawiła się Yosuzume z Hachijyuhakki Yakou arcu. Tak z ciekawości sobie sprawdziłem ten chapter, w którym oddawała młot Maou jednemu Youkai z klanu Nura i teraz zauważyłem, że ktoś się po prostu pod niego podszywał ( http://www.mangafox.com/m...go/c047/12.html + http://www.mangafox.com/m...go/c047/13.html ).

Lol, Tsuchigumo sam się zszył i teraz idzie spać. xD Też myślę, że może pomóc bohaterom w jakiejś sytuacji, ale będzie to właśnie coś w stylu, że sam chce powalczyć z jakimś silnym przeciwnikiem. :P
Witam jestem nowy na forum ale zainteresowala mnie ta manga a na manga lib jest tylko 40 chapow po polsku a po angielsku nie wszystko rozumiem.Mógłby mi ktos polecic na priv jakas grupe translacyjna ktora tlumaczy ta mange??
117-118
Niedawno pojawiły się dwa nowe chaptery, więc chyba wypada je skomentować. :P Ogólnie, to nic specjalnego, po prostu przygotowania do wielkiego finału.

Co do rozdziału 117, to fajnie, że Nurarihyonowi udało się uciec. Oprócz tego, to fajnie wypadło wejście Rikuo. Rotfl, z tego jak Hidemoto XIII chciał dać Yurze ten płaszcz (czy co to tam jest) klanu Nura. xD

Z kolei cały 118 chapter, to w zasadzie walka z tą dwójką Youkai. Well, to było, aż do bólu typowe dla shounenów zagranie, czyli przed przedostaniem się do głównego badbossa trzeba pokonać jakichś randomowych przeciwników. No i też sama moc jednego z Youkai, czyli czytanie w myślach może była efektywna, ale trochę mało efektowna. Najs za to wyszło to jak Yura odpaliła berserka. :P
Ostatnio zmieniony przez Lukaszmaru 12-08-10, 00:53, w całości zmieniany 1 raz
117-118
Rany co za rozdziały xD Niby nie takie złe, ale nie ma o czym pisać.
Pomyślmy...
Hmm... A właściwie to czemu Rikuo musi SAM rozwalać płotki? Mógłby przeciż wysłać kogoś z podwładnych i zacząć oszczędzać siły na Gitsune i Nue. Nie rozumiem.

Yura jednak fajna jest, coraz bardziej utwierdzam się w tym przekonaniu xD Silna i nie daje sobie w kaszę dmuchać. Dobrze, dobrze. Jak dla mnie to ona może zostać w przyszłości żoną Rikuo ;)
Za to Hidemoto XIII jak zwykle nie do końca poważny xD Łatwo tak się zachowywać jak się jest czymś w rodzaju zjawy...

Właściwie to podpisuję się pod tym co wyżej napisał Lukaszmaru xD (tak leń jestem, zaczekam z wiekszympisaniem, aż zacznie się ciekawiej dziać).
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


phpBB & Przemo © 2003 phpBB Group
SenpuuSociety version by Sev © 2009